Esej
Reklama
ESEJ


Atykuły
Z notatnika...
autorstwa Stanisław Dulski
Opublikowano:
Drukuj    Wyślij


foto (zakapior)

* Z notatnika lirnika (dębowieckiego)
Stanisław Dłuski


Lament dzięcioła zielonosiwego na pustyni


Dla córki
część 1
   Zawsze córko wolałem tych, którzy tańczą na linie nad przepaścią niż zadowolonych z siebie, sytych duchowo i materialnie, wyrafinowanych „kapłanów” poezji, znających odpowiedź na wszystkie pytania. W moich wierszach spotyka się błazen i kapłan, gorzki śmiech z poczuciem tragizmu tego wszystkiego, co nas otacza, można i należy śmiać się z siebie, ale nie można zrezygnować z powagi i wzniosłości – dopiero to wszystko razem określa moje poszukiwania. Poezja jest poszukiwaniem, ale nie „blasku”, jak chce poeta „dystyngowany”, to banał, powiedziałbym „ciemnego blasku” i  uzdrawiającego śmiechu, ludyczność w literaturze wbrew pozorom ma swoją głęboką prawdę, a sztuczna powaga może zabić autentyczność głosu serca i wątroby.

Moja droga
część 2
   Żyjemy wszyscy obok siebie, dzieli nas kosmos, choć tak pragniemy dotyku dłoni, zapachu ukochanej skóry, czułości i delikatności ludzkiego serca, napisałaś mi: “jestem a jakbym nie była”, to uczucie nie jest mi obce, wręcz przeciwnie, Rimbaud miał rację: “ja to ktoś inny”, zawsze inny, obcy we własnych wyobrażeniach i wyobrażeniach bliskich mi ludzi. Na moich 40. urodzinach Jacek, przyjaciel, zwrócił uwagę na mój wiersz “Alkoholik na pustyni” (drukowany w “Pracowni”), był szczerze zmartwiony i chyba trochę przerażony, że zostawiam przyjaciół, najbliższe osoby i odchodzę na pustynię.

Czy można kochać, akceptować ojca, który jest alkoholikiem i na dodatek czasami odbija mu szajba?
część 3

   Kiedy mój ojciec chorował na Alzheimera i nie mogłem sobie z tym poradzić, pomogła mi Ewangelia, kiedy w niedzielę podczas mszy usłyszałem, że trzeba być przy ojca nawet wtedy, kiedy postrada zmysły. Być, to mało powiedziane, ale kochać, akceptować, rozumieć. W tym moja nadzieja, choć nie chcę prorokować losu i nadużywać ¦więtej Księgi, ale zrobię wszystko, żeby córka z mojego powodu nie straciła swojej wrażliwości moralnej, bo najgorsze to zabić w swoim dziecku proste odruchy sumienia.

Więcej...



Prywatny czy uniwersalny sens istnienia
autorstwa Stanisław Dulski
Opublikowano:
Drukuj   

Stanisław Dłuski

   Niektórzy krytycy i badacze wytrwale budują mitologię tzw. „pokolenia brulionu”, dość  szybko przedstawiciele średniego (mojego!) pokolenia zapomnieli, że ustalanie hierarchii i porządkowanie zjawisk literackich wymaga po prostu dystansu („dystans jest duszą piękna” S. Weil) i czytania zjawisk współczesnych w perspektywie dalekiej tradycji. Pokolenie, które nie chce się zmierzyć z własną mitologią i nie potrafi (nie chce?) rewidować hipotez i tez na swój temat, zamyka się w literackim getcie.

foto (zakapior)

Więcej...
Foto